Przyjrzałem się jej uważnie i ująłem delikatnie jej pod brudek ,a następnie musnąłem jej usta.
-Przykro mi-odpowiedziałem
-Drugi raz mi to mówisz-odparła
- Bo na prawdę jest mi przykro-przyznałem
Lilith skinęła głową i ponownie się we mnie wtuliła. Przytulałem ja do siebie mocno i kołysaliśmy się delikatnie. Podniosłem ją na ręce i wyniosłem powoli na górę, bo nie chciałem tam być.
-Czemu poszliśmy?-zapytała zdziwiona
-Ah, nie chciałem tam siedzieć -wyjaśniłem
-Rozumiem-przyznała
Poszedłem do salonu i usiadłem na kanapie, sadzając ją sobie na kolanach. Teraz można powiedzieć,że była praktycznie przeźroczysta, ale grunt to że ją widziałem i mogłem dotykać.
(?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz