czwartek, 10 lipca 2014

Od Lilith

Spojrzałam na niego wrogo lecz jedynie uśmiechnął się w puścił mnie wwrzucając do wody. Pisnęłam cicho i wynurzyłam się na powierzchnię,przeczesałam dłonią mokre włosy i...ochlapałam go.
-To jest wojna tak?-zaśmiał się.
-Jak najbardziej.-uśmiechnęłam się słodko.
Przez kilkanaście minut chlapaliśmy się dosłownie jak dzieci..to były najlepiej spędzone urodziny w życiu. Tak,tak..dzisiaj mam urodziny..ale Lucas nie musi o wszystkim wiedzieć.
Nagle przytulił mnie od tyłu i pocałował w kark.
-Wygrałem.
-Tak,wygrałeś.- pocałowałam go w policzek z uśmiechem.

(?)

środa, 9 lipca 2014

od Katheriny - C.D Romeo

Popatrzyłam na niego z tajemniczym uśmieszkiem na twarzy i przyciągnęłam go do siebie ,ponownie całując.
-Nie martw się........ właśnie jutro rano wylatuje stąd na dobre. To w pewnym sensie go uratowało-zachichotałam groźnie
-Jak uratowało?-zapytał zdziwiony
-Cóż trochę mnie już denerwował i się naprzykrzał. Miałam już ochotę zatopić w nim swoje kły. Było by co jeść -dodałam wesoło.
-Jesteś dziwna-mruknął i znów zaczął mnie całować.
-Wiem i za to mnie kochasz-wymruczałam mu do ucha.
Rozejrzałam się dookoła i zobaczyłam jakiś domek, zaraz obok stojących samochodów. Popatrzyłam na niego i wskazałam głową na dom.
-Twój?-zapytałam
-Tak, przyjaciel mi załatwił-mruknął
-Hmm, to może po zwiedzam -zaśmiałam się i odepchnęłam go delikatnie.
Podniosłam się z maski samochodu i usłyszałam jęk niezadowolenia , uśmiechnęłam się pod nosem i weszłam do domku. Nie był jakiś wybitnie wielki,ale był dość zadbany i nawet ładny.............mimo że stał w obskurnym miejscu.
-Dość przytulnie-mruknęłam cicho.
-Oj, Katherina no......-westchnął
-Co,aż tak się stęskniłeś, że chcesz mieć mnie blisko siebie?-zachichotałam
Przysunęłam się do niego i jak zwykle, Romeo przytrzasnął mnie do ściany trzymając moje ręce i zaczął mnie całować.
-To znaczy tak-mruknęłam między pocałunkami

(Romeo?)

od Lucas'a

Westchnąłem ciężko i spojrzałem na kolegów. Porozmawialiśmy jeszcze trochę,aż w końcu musieli się zbierać do  siebie do domów. Uśmiechnąłem się chytrze do Lilith.
-Zobaczy się wkrótce-mruknąłem
Złapałem ją szybko na ręce, a Lilith pisnęła zszokowana moim zachowaniem. Pobiegłem wraz z nią w stronę wody i wszedłem do niej.
-Lucas, proszę -poprosiła
-Nie, ma tak łatwo.............. popływasz ze mną -uśmiechnąłem się i pocałowałem ją namiętnie.
Zaraz odsunąłem się od niej delikatnie i wsadziłem ją do wody ze śmiechem.

(?)

od Romeo - C.D Katheriny

Ja się chyba nie umiem na nią gniewać, o czym może świadczyć fakt, że zamiast odsunąć się, odwzajemniłem namiętny pocałunek. Objąłem ją, kładąc ręce w dole jej pleców i przyciągnąłem ją do siebie, na ile było to możliwe. Bardzo tęskniłem za nią przez te dwa miesiące. Hmm.. Ta miłość do niej, kiedyś mnie zabije. Już raz to zrobiła. Ale teraz nie czas o tym myśleć.
Odsunąłem twarz na kilka centymetrów i uśmiechnąłem się do niej wesoło. Chyba naprawdę nie umiem być zły na nią i za łatwo jej wybaczam.
- Tęskniłem - Szepnąłem, całując ją z większym uczuciem, by zaraz, łapiąc ją mocniej posadzić na masce samochodu. Był to stary, ale wyglądający nawet ładniej Ford Mustang, czyli wraz z moją Chevy, legenda szos. Nie ważne.
- Ale więcej tego gościa nie chcę widzieć - Mruknąłem, na chwilę się odsuwając. Katherine parsknęła śmiechem.
- Zazdrosny?
- O mojego kotka...? Może trochę.

( Katherine?)

Od Lilith

-Masz się czym szczycić.. a w ogóle to..-zaczęłam.
-To?
-Musisz znaleźć sobie partnerkę na sesję.
-O jezu..-jęknął.-Ja nie chcę.
-Trudno..-zaśmiałam się.
-Kogo ja mam wybrać!
-Nie wiem..
-No podpowiedz mi no.
-Ale ja nie wiem.

(?)

od Lucas'a

-To dobrze-zaśmiałem się
Wszyscy w sumie zaczęliśmy się śmiać, rozmawialiśmy cały czas na różne tematy, aż zszedł w pewnej chwili na dziewczyny.
-Widzieliśmy jak tamte dziewczyny Ci się naprzykrzały -powiedzieli
-Tak, to przez to że byłam w piśmie PlayBoy-wyjaśniłem przygnębiony
-W tym piśmie?! Wszyscy faceci ,niekiedy marzą,żeby wziąć udział w tej sesji-dodali
-Tak,tak. Ale raczej nie ja-zaśmiałem się-To moja dziewczyna mnie namówiła.
-Jesteś fotografem?-zwrócili się do Lilith
-Tak-odpowiedziała niepewnie
-No, straciła by pracę, gdyby nie ja-uśmiechnąłem się i objąłem ją jedną ręką.

(?)

od Katheriny - C.D Romeo

Popatrzyłam na niego, przeprosił mnie?! Cóż to nie należy chyba do natury demonów,ale to było miłe,że chociaż przeprosił. Teraz tylko żałowałam ,że walnęłam go pięścią w twarz i to porządnie.
-I jedno i drugie. Nienawidzę Cię za to,że w ogóle pomyślałeś ,że mogłam Cię zdradzić. No i kocham, co jest szczerą prawdą -wyjaśniłam
-Strasznie to pogmatwane -powiedział
Zauważyłam na jego twarzy delikatnym uśmiech, który zaraz zszedł . Widać nie chciał się szczerzyć tak jak zawsze.
-Wiem i ja jeszcze przepraszam, za prawy sierpowy -mruknęłam
-Jak na kobietę, to był mocny cios -uśmiechnął się w końcu
-Hah, jak się jest kotołakiem -odparłam dumnie-......Miło znów widzieć twój uśmiech, na twarzy.
-Mi też jest miło, znów Cię widzieć -uśmiechnął się jeszcze szerzej.
Zaśmiałam się i zbliżyłam się do niego,a  za chwilę złapałam go za policzki i pocałowałam namiętnie.

(Romeo?)