Uśmiechnąłem się zadowolony w jej stronę i zaraz znów ponowiłem namiętne pocałunki. Lilith cały czas nie chciała się ode mnie oderwać i w końcu ponowiła próbę ściągnięcia mi koszulki. Tym razem można powiedzieć,że nie za bardzo się sprzeciwiałem jeśli o to chodziło. Uśmiechnąłem się gdy dziewczyna bacznie oglądała mój umięśniony tor, a zaraz przejechała po nim palcem i odwzajemniła mój uśmiech.
Przysunąłem się znowu do niej i zacząłem całować jej szyję i coraz bardziej schodziłem w dół, przy czym przeszkadzała mi niestety jej bluzka. Złapałem za końce jej koszulki i ściągnąłem szybko rzucając gdzieś w kąt pokoju.
-I ty chcesz schudnąć -zachichotałem widząc jej piękne ciało.
Znów zabrałem się do całowania, jej ciała i schodziłem za każdym razem w dół, szyja, obojczyk, dekolt, brzuch.......
(?)
środa, 2 lipca 2014
Od Lilith
Oplotłam rękpma jego szyję i uśmiechnęłam się.
-Tak..-wymruczałam.
Zaśmiał się cicho i znów zaczął mnie namiętnie całować..oddawałam pocałunki przyciągając go do siebie. W końcu przeniosłam swoje dłonie na dół jego pleców..delikatnie wsunęłam je pod jego koszulkę.
-Naprawdę aż tak tego chcesz?-wyszeptał mi do ucha.
-A co? Czyżbyś nie sprostał moim wymaganiom?-uśmiechnęłam się słodko.
-Kim jesteś..i co zrobiłaś z Lilith?-uśmiechnął się.
-Umiem być śmiała.
-Zauwarzyłem..i cieszę się. Jesteś słodka gdy jesteś nieśmiała i cały czas wtedy się o ciebie martwię,a gdy jesteś śmiała..trudno się tobie oprzeć.
Zachichotałam cicho i pocałowałam go w policzek.
(?)
-Tak..-wymruczałam.
Zaśmiał się cicho i znów zaczął mnie namiętnie całować..oddawałam pocałunki przyciągając go do siebie. W końcu przeniosłam swoje dłonie na dół jego pleców..delikatnie wsunęłam je pod jego koszulkę.
-Naprawdę aż tak tego chcesz?-wyszeptał mi do ucha.
-A co? Czyżbyś nie sprostał moim wymaganiom?-uśmiechnęłam się słodko.
-Kim jesteś..i co zrobiłaś z Lilith?-uśmiechnął się.
-Umiem być śmiała.
-Zauwarzyłem..i cieszę się. Jesteś słodka gdy jesteś nieśmiała i cały czas wtedy się o ciebie martwię,a gdy jesteś śmiała..trudno się tobie oprzeć.
Zachichotałam cicho i pocałowałam go w policzek.
(?)
od Lucas'a
Uchyliłem delikatnie powieki i przyjrzałem się uważnie Lilith, która miała zamknięte oczy. Nie wiem podmienili mi dziewczyny czy jak? Bo ja już nic z jej zachowania nie rozumiem.
-O, ktoś chciałby czegoś spróbować ?-zaśmiałem się
Lilith otworzyła oczy i podłożyła sobie ręce pod brodę, a następnie przyjrzała mi się i delikatnie mnie pocałowała.
-Może....-uśmiechnęła się zawadiacko
Przyjrzałem się jej i złapałem ją mocno w swój uścisk i przewróciłem, tak że była pode mną, a ja znów się nad nią pochylałem. Przysunąłem się do niej i zacząłem namiętnie całować. Potem zszedłem delikatnie na jej szyję, ale po paru minutach odsunąłem się od niej. Lilith wydała cichy dźwięk niezadowolenia.
-Droczysz się ze mną ?-zapytała zdziwiona
-A co chciałabyś więcej?-zamruczałem jej kusząco do ucha.
(? xD)
-O, ktoś chciałby czegoś spróbować ?-zaśmiałem się
Lilith otworzyła oczy i podłożyła sobie ręce pod brodę, a następnie przyjrzała mi się i delikatnie mnie pocałowała.
-Może....-uśmiechnęła się zawadiacko
Przyjrzałem się jej i złapałem ją mocno w swój uścisk i przewróciłem, tak że była pode mną, a ja znów się nad nią pochylałem. Przysunąłem się do niej i zacząłem namiętnie całować. Potem zszedłem delikatnie na jej szyję, ale po paru minutach odsunąłem się od niej. Lilith wydała cichy dźwięk niezadowolenia.
-Droczysz się ze mną ?-zapytała zdziwiona
-A co chciałabyś więcej?-zamruczałem jej kusząco do ucha.
(? xD)
Od Lilith
Obudził mnie jakiś trzask. Podniosłam się gwałtownie wraz z Lucas'em.
-Co to było?-mruknęłam.
-Może coś z dołu..
-Pewnie Shay coś zwalił...-ziewnęłam.
Gdy Lucas znów się położył wgramoliłam się na niego i rozłożyłam.
Zachichotał i pogłaskał mnie po głowie.
- A tobie co?-uśmiechnął się.
-No nic..doszłam do wniosku że tak będzie mi wygodniej.
-Dobrze Kotek,dobrze..-zamknął oczka.
-Idziesz jeszcze spać?-zdziwiłam się.-Myślałam że inaczej wykorzystamy czas..-mruknęłam i zamykając oczy.
(?)
-Co to było?-mruknęłam.
-Może coś z dołu..
-Pewnie Shay coś zwalił...-ziewnęłam.
Gdy Lucas znów się położył wgramoliłam się na niego i rozłożyłam.
Zachichotał i pogłaskał mnie po głowie.
- A tobie co?-uśmiechnął się.
-No nic..doszłam do wniosku że tak będzie mi wygodniej.
-Dobrze Kotek,dobrze..-zamknął oczka.
-Idziesz jeszcze spać?-zdziwiłam się.-Myślałam że inaczej wykorzystamy czas..-mruknęłam i zamykając oczy.
(?)
Od Caroline
-Nie ma wyjątków?Myślisz,że z własnej woli stałam się wampirem.Wolałam
już umrzeć niż stać się tym cholernym mordercą.Ratujesz ludzi? Ja nadal
jestem człowiekiem,przynajmniej tak każe mi serce,a jest ono dla mnie
cenniejsze niż rozum.Jeśli na pewno ratujesz ludzi nie strzelaj.A jeśli
nie byłeś takim potworem jak ja i nie wiesz co to znaczy nie mieć wyboru
,nie potrafić wrócić do dawnego życia ,strzelaj ,bo jeżeli nie
doświadczysz nigdy tego nie zrozumiesz.Nie wiesz co przeżywam
codziennie.Ja każdego ranka staram się nie pamiętać o tym co stało się
kiedy musiałam przejść przemianę,ale kiedy próbuje zbliżyć się do
jakiegoś człowieka pragnienie krwi jest nie do opanowania.Lecz ja zdaje
sobie sprawę,że będę potrafiła odejść od tego na zawsze.Nie będę musiała
zabijać. Będę łamała sobie kości,aż krew człowieka nie będzie mogła
przejść mi przez gardło.Wyjdę na słońce bez pierścienia do czasu aż
poczuje jak krew we mnie się gotuje. Nie znasz mojego imienia,a co
dopiero historii.Historii jak stałam się wampirem.Proszę strzelaj,bo
nikomu nie należy się druga szansa.Mam nadzieje ,że satysfakcja mojej
śmierci pozostanie z tobą to końca twojego istnienia.-Powoli opuściłam
rzęsy,czekając aż naciśnie spust,a ja usłyszę dźwięk wystrzelonej kuli
niosącej moją śmierć.
(Romeo?)
(Romeo?)
od Lucas'a
-Kotek na pewno nie chcesz iść spać?-zapytałem
-No może trochę......-ziewnęła
Uśmiechnąłem się do niej i przytuliłem mocniej do siebie, a zaraz zamknąłem oczy. Chwilę nie zasypiałem, gdy je ponownie otworzyłem Lilith spokojnie i słodko spała. Uśmiechnąłem się pod nosem i sam zasnąłem.
(...) Obudziłem się nad ranem , a moje kochanie nadal jeszcze spało. Tak na serio spaliśmy tylko dwie? cztery godziny? Ehh..............sam już nie wiem, może dla tego że straciłem wcześniej rachubę czasu. Gdy spojrzałem na zegarek dostrzegłem ,że jest dopiero 4 nad ranem. Doszedłem do wniosku,że nie ma sensu siedzieć i się nudzić, więc zamknąłem ponownie oczy i zasnąłem.........
(? xD)
-No może trochę......-ziewnęła
Uśmiechnąłem się do niej i przytuliłem mocniej do siebie, a zaraz zamknąłem oczy. Chwilę nie zasypiałem, gdy je ponownie otworzyłem Lilith spokojnie i słodko spała. Uśmiechnąłem się pod nosem i sam zasnąłem.
(...) Obudziłem się nad ranem , a moje kochanie nadal jeszcze spało. Tak na serio spaliśmy tylko dwie? cztery godziny? Ehh..............sam już nie wiem, może dla tego że straciłem wcześniej rachubę czasu. Gdy spojrzałem na zegarek dostrzegłem ,że jest dopiero 4 nad ranem. Doszedłem do wniosku,że nie ma sensu siedzieć i się nudzić, więc zamknąłem ponownie oczy i zasnąłem.........
(? xD)
Od Lilith
-Ja i tak wiem swoje..jestem gruba.
-No to w takim razie nie pójdziemy biegać tylko pójdziemy na lody.-uśmiechnął się.
-Ej!-mruknęłam.
-Na lody,jasne?-powiedział całując mnie czule.
-Tak,tak..
-Ale ja cię utuczę.-zachichotał.
-Dzięki wiesz.-zaśmiał się.
-Będziesz takim miśkiem.
-Takim słodkim?
-Tak,oczywiście.
Wtuliłam się w niego.
(?)
-No to w takim razie nie pójdziemy biegać tylko pójdziemy na lody.-uśmiechnął się.
-Ej!-mruknęłam.
-Na lody,jasne?-powiedział całując mnie czule.
-Tak,tak..
-Ale ja cię utuczę.-zachichotał.
-Dzięki wiesz.-zaśmiał się.
-Będziesz takim miśkiem.
-Takim słodkim?
-Tak,oczywiście.
Wtuliłam się w niego.
(?)
Subskrybuj:
Posty (Atom)